Aromatyczne śniadanie SHUK

Dzisiaj recenzja śniadanka. Jakże pysznego i różnorodnego. Odwiedziliśmy rano SHUK, które znajduje się na Ochocie. Pierwsze o czym warto wspomnieć to rezerwacja. Nam akurat udało się wejść bez, ale generalnie byłoby ciężko. Śniadanko w SHUK zjesz tylko w weekend, dzisiaj wyjątkowo ze względu na wolne.

Karol skusił się na shakshukę (od razu zauważył brak mięsa w menu) i wybierał między czterema wersjami. W końcu postawił na shakshukę z cukinią i serem feta oraz pieczywem i hummusem.
Werdykt? Bez mięsa można się najeść!!! No łał. Było smacznie, dużo i do tego ciekawe produkty.

Ja chciałam spróbować jednego z trzech interesujących mnie śniadań: marokańskie, libańskie lub tureckie. Wybór padł na libańskie śniadanie, głównie ze względu na mój ulubiony cypryjski ser halloumi. Co pysznego w zestawie? Hummus, oliwki, pomidor cherry, ogórek, halloumi, shanklish, falafel (kulki z bobu), baba ghanoush (pasta z pieczonego bakłażana), labneh z za'atarem, pistacjami, miętą i granatem oraz świeżo wypiekany Manakish (placek z ciasta drożdżowego).  Eksplozja smaków. Wszystko bardzo aromatyczne i wyraźne w smaku. Smaczne to na pewno, gorący ser halloumi to jest to i przepyszny chrupiący falafel. Coś na minus? Pasta z bakłażana może ciut za gorzka (i tak zjadłam całą) oraz kulki z masy serowej obtoczone w ziołach jak dla mnie za słone i zbyt wyraźne. Generalnie bardzo dużo ciekawych smaków naraz, które super się uzupełniały.

Do tego zamówiliśmy dolewkę kawy i herbaty po 8 zł - miały lekko cynamonowy posmak.
Cena? Za shakshukę zapłaciliśmy 20 zł, a za moje śniadanie 25 zł. Jest jeszcze kilka ciekawych pozycji, których chciałabym spróbować np. śniadanie dla dwojga za 43 zł - różne rodzaje sera, domowy twarożek, jajecznica, sezonowe warzywa i owoce oraz pieczywo. Może brzmi banalnie, ale chyba sposób podania również robi swoje. Podawane jest na trzypiętrowej paterze. Oprócz tego spróbowałabym chętnie innych dań obiadowych czy przekąsek.

Czy polecam?
Warto iść spróbować. Nie dla każdego, bo smaki są bardzo specyficzne, a potrawy aromatyczne. Ja na pewno wrócę za jakiś czas.

Gdzie?
Grójecka 107, Warszawa

FB Shuk

Komentarze

Popularne posty