Shipudei Berek
Jesteście w samym centrum Warszawy i zastanawiacie się co zjeść? Zapraszam na śródziemnomorską kuchnię w telawiwskim stylu. A więc w Berku zjecie śniadanie, lunch i kolację a i również napijecie się drinka. W Shipudei Berek byłam kilkakrotnie. Zaczynając od śniadań, miałam okazję jeść hummus z bobem i jajkiem. Pyszny, ale czego można się spodziewać po knajpie, która słynie z hummusu, no musi być pysznie. Kolejne śniadanie, którego próbowałam to sałatka fattoush czyli mieszanka świeżych warzyw, ciecierzyca, jajko, pyszny sos tahinii świeżo wypiekana pita. Karol miał okazję jeść szakszukę z kolendą (jak jest kolendra to już musiało mu smakować). Najczęściej z dań obiadowych jadłam shipud z kurczaka (szaszłyk marynowany w ziołach), do którego jest podawane aż 10 przystawek. I to jest najważniejsze w tym miejscu. Oryginalne i zaskakujące w smaku np. buraki w przyprawach, tzazyki, marchewka po marokańsku. Ciężko zjeść całą porcję, bo niby podane na małych talerzykach, a naprawdę sycąc...









