Anatolia czy zabierze Cie do Turcji?
Anatolia Restaurant & Lounge to restauracja, która powstała dość niedawno. Z czym powinna nam się kojarzyć? Z orientalnymi przyprawami, z ciepłem i różnorodnością.
Wchodząc do niej, werdykt wydałam szybko. "Restaurant" to słowo, które tłumaczy tu wszystko. Taka restauracja z drogimi drinkami i nutką tajemniczości. Czy to źle? W sumie nie, ale nie każdy odnajdzie się w takim klimacie. Dostaliśmy stolik w dość niefortunnej lokalizacji mimo wcześniejszej rezerwacji i wielu miejscach pustych. Taki na środku i z takim poczuciem braku intymności. Dopiero na koniec, kiedy pojawiło się więcej gości, a 4 samotne kelnerki miały się czym zająć to poczuliśmy się swobodniej.
Przejdźmy do jedzenia. To nie jest tak, że jestem marudna i nie umiem docenić. Bo na przekąski was tam zapraszam! Hummus to spora porcja smacznej pasty ze świeżym pieczywem, które mogę z ręką na sercu polecić. Mieliśmy okazję również spróbować Yaprak Sarma czyli liście winogron faszerowane ryżem, czarnymi porzeczkami i orzeszkami pinii. Ta przystawka również była bardzo smaczna i porcja również dość spora.
Po tak zachęcającym początku byliśmy gotowi na drugie danie. Zamówiłam dla siebie Tavuk Sis Kebap czyli szaszłyk z grillowanego kurczaka, a Karol zamówił Adana Kebap Ostry. Oba dania serwowane są z dodatkiem do wyboru, ja wybrałam ziemniaczki opiekane, a Karol ryż. I bardzo dobrze, bo ziemniaczki były smaczne, a ryż bardzo bardzo dobry. A mięso? Na początku myślałam, że jest surowe, po kolejnym kęsie stwierdzam, że było żylaste? Właściwie ciężko stwierdzić, ale na pewno było niesmaczne. Mięso jagnięco-cielęce było mocno przyprawione, ale w tym przypadku nie jest to zaleta. Czyżby miało zakryć prawdziwy smak mięsa? Było w miarę ok. Ah i jeszcze lemoniada, o której przeczytałam w internecie "lemoniada arbuzowa to jest to, warto po to tam przyjść"... Serio? Po szklankę lodu, do której wlany jest jest na dno sztuczny, słodki syrop. Gdybym mogła to jeszcze wymieszać, ale ilość lodu niestety na to nie pozwoliła. A i dobiły mnie dwie słomki. Cały świat krzyczy "bądźmy eko", na co Anatolia "ok, my damy nie jedną, a dwie słomki".
I kiedy jest tak wiele rzeczy na minus to ratuje sytuację szisza. Profesjonalnie rozpalona przez Pana "sziszarza" (heh, nie wiem jak ktoś taki się nazywa), długo się paliła, ale najważniejszy był tu smak. Miętowo-arbuzowy, łagodny, ale bardzo przyjemny, niedrapiący w gardło.
Po tak zachęcającym początku byliśmy gotowi na drugie danie. Zamówiłam dla siebie Tavuk Sis Kebap czyli szaszłyk z grillowanego kurczaka, a Karol zamówił Adana Kebap Ostry. Oba dania serwowane są z dodatkiem do wyboru, ja wybrałam ziemniaczki opiekane, a Karol ryż. I bardzo dobrze, bo ziemniaczki były smaczne, a ryż bardzo bardzo dobry. A mięso? Na początku myślałam, że jest surowe, po kolejnym kęsie stwierdzam, że było żylaste? Właściwie ciężko stwierdzić, ale na pewno było niesmaczne. Mięso jagnięco-cielęce było mocno przyprawione, ale w tym przypadku nie jest to zaleta. Czyżby miało zakryć prawdziwy smak mięsa? Było w miarę ok. Ah i jeszcze lemoniada, o której przeczytałam w internecie "lemoniada arbuzowa to jest to, warto po to tam przyjść"... Serio? Po szklankę lodu, do której wlany jest jest na dno sztuczny, słodki syrop. Gdybym mogła to jeszcze wymieszać, ale ilość lodu niestety na to nie pozwoliła. A i dobiły mnie dwie słomki. Cały świat krzyczy "bądźmy eko", na co Anatolia "ok, my damy nie jedną, a dwie słomki".
I kiedy jest tak wiele rzeczy na minus to ratuje sytuację szisza. Profesjonalnie rozpalona przez Pana "sziszarza" (heh, nie wiem jak ktoś taki się nazywa), długo się paliła, ale najważniejszy był tu smak. Miętowo-arbuzowy, łagodny, ale bardzo przyjemny, niedrapiący w gardło.
Cena? Przystawki od 14 do 17 zł. Ze względu na smak i jakość to jest ok. Drugie danie jedno 34 zł, a drugie 36 zł. O nie, to już moim zdaniem za dużo za tak mało uciechy dla moich kubków smakowych. Cena za sziszę to 40 zł. Dużo w porównaniu do szisza-barów, ale smak naprawdę odpowiadał cenie.
Czy polecam? Hummus i Yaprak Sarma otrzymują 9/10, drugie danie oceniam swoje na 4/10, Karol swoje na 5/10.
Gdzie?
Plac Konstytucji 2, Warszawa
Plac Konstytucji 2, Warszawa
Zamówicie również na Pyszne






Komentarze
Prześlij komentarz